Mecz rozpoczął zespół Salosu. Ale gra od początku toczyła się w środkowej strefie boiska i lekką przewagą przyjezdnych. Gospodarze obudzili się w 6 minucie kiedy to Miastowski zagrał piłkę w pole karne ale obrońcy pewnie ją wybili. W 7 minucie pierwsza akcja zakończona strzałem w wykonaniu Ryszkowskiego. Był on niecelny. W 15 minucie najlepsza w tym fragmencie okazja dla podopiecznych Marcina Wojtkiewicza. Dobrze pressing zastosował Markiewicz, który zmusił rywala do błędu a Miastowski, który doszedł do pozycji umożliwiającej strzał chybił. Chwile później to podopieczni Dariusza Świderskiego powinni prowadzić ale znakomitą sytuację sam na sam z Sadowskim zmarnował Paweł Pękacz. W 21 minucie miała miejsce odpowiedź piłkarzy Salosu. Łazarczyk w pole karne i całą akcję niecelnym strzałem kończy Ryszkowski. W 24 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zamieszanie w polu karnym wykorzystał Miastowski i zdobył bramkę. Salos prowadził 1:0. W 32 minucie miała miejsce koronkowa akcja przyjezdnych. Harmala do Pawła Pękacza, który znalazł dobrze ustawionego Rogosia. Ten jednak pomylił się. W 36 minucie z kolei niecelnym strzałem głową Miastowski marnuje dośrodkowanie Karmusika. W doliczonym czasie gry powien paść remis, ale sytuacji sam na sam z Sadowskim nie potrafił wykorzystać Adrian Szpadzik. Do przerwy Salos prowadził 1:0.
Od początku drugiej połowy, którą zaczęła Chlebnia inicjatywę przejęli żyrardowianie. Mimo to początek należał do przyjezdnych. W 53 minucie znów znakomitą sytuację zmarnował Paweł Pękacz. W 55 minucie Łazarczyk odpowiada celnym strzałem. W 58 minucie Kuźmiński wrzuca w pole karne ale nie doszedł do tego zagrania Markiewicz. W 62 minucie celny strzał na bramkę oddaje Markiewicz, a odpowiedź Łukasza Pękacza niecelna. W 65 minucie prostopadłą piłkę otrzymuje Ryszkowski, który lobem podwyższa na 2:0. W 66 minucie Rafał Szpadzik nie zdołał pokonać Sadowskiego w sytuacji sam na sam. W 68 minucie nieudana próba wymuszenia rzutu karnego przez gości kończy się szybką kontrą, którą na 3:0 zamienia Łazarczyk, który wykorzystał centrę Zbarachewicza. W 70 minucie niecelny strzał oddaje Adrian Szpadzik. W 74 minucie kolejna dobra akcja podopiecznych Marcina Wojtkiewicza, którą celnym strzałem kończy Ryszkowski. W 78 minucie kolejny raz w tym meczu niecelnym strzałem kończą swoją akcję podopieczni Dariusza Świderskiego. Tym razem Łukasz Pękacz. W 80 minucie było już 4:0 dla Salosu. Prostopadłe podanie wykorzystał Wardziak. Zespół gości tak naprawdę jedyne poważne zagrożenie zrobił w 83 minucie kiedy to strzałem z dystansu czujność Sadowskiego sprawdził Paweł Pękacz. W 84 minucie prostopadłe zagranie do Jałmużny, który przeprowadza rajd z własnej połowy i wykorzystuje sytuację sam na sam z Przygodą. Salos prowadził już 5:0. Ostatecznie wynik na 6:0 ustalił w 89 minucie Łazarczyk, który ominąwszy bramkarza skierował ją do pustej bramki. Za tydzień piłkarze Salosu podejmą Guzovię Guzów. Mecz odbędzie się o godzinie 14:00 w sobotę.
Skład Salosu:
Sadowski, Jałmużna, Pękacki, Leśniewicz, Karmusik, Szeliga, Łazarczyk, Kuźmiński(65' Zbarachewicz), Miastowski(60' Wardziak), Ryszkowski, Markiewicz
Skład Chlebnii II:
Przygoda, Góralczyk(45' Małek), Kwiecień, Rogoś, Wacławski, Harmala(45' Pietraszko), Fornalik, Sierański(45' Łukasz Pękacz), Adrian Szpadzik, Rafał Szpadzik, Paweł Pękacz
Mecz rozpoczął zespół Salosu. Od początku jednak to podopieczni Jacka Wdowiarskiego zaczęli przeważać. Już w 4 minucie miało miejsce dośrodkowanie na pole karne z rzutu wolnego na bramkę Salosu, które mineło obręb pola karnego. Piłkarze Salosu groźni byli ze stałych fragmentów gry. W 7 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnym strzał oddał Zbarachewicz. W 12 minucie indywidualną akcją Świgost wywalczył rzut karny,którego na gola zamienił Lipiński. Po stracie bramki przyjezdni próbowali odrabiać straty ale brakowało im dokładności w rozgrywaniu i przede wszystkim strzałów. W 37 minucie za to warszawianie po szybkim kontrataku podwyższają na 2:0. Strzelcem bramki zamykający akcję Kozioł. Do przerwy Przyszłość prowadziła 2:0. W drugiej połowie spotkania obraz niewiele się zmienił. Dalej dominowali podopieczni Jacka Wdowiarskiego a Marcin Wojtkiewicz widząc grę swoich zawodników mógł po raz kolejny rozłożyć szeroko ręce jako okaz bezradności. W 79 minucie prostopadłe podanie od swoich partnerów na 3:0 zamienił Najder, a wynik w doliczonym już czasie gry na 4:0 ustalił Skarżyński.
Następne spotkanie piłkarze Salosu rozegrają w sobotę o godzinie 16:00 i podejmą rezerwy LKS Chlebnia.
Skład Przyszłości II:
Bochniak, Świgost, Rzepka, Bomba, Lipowski, Deptuch(71' Pawlicki), Kapela(11' Stępniak), Sieński(45' Najder), Pierzchała, Skarżyński, Kozioł(73' Lechański)
Skład Salosu:
Sadowski, Jałmużna, Pękacki, Dajek(56' Kuźmiński), Pająk, Boubaker, Karmusik, Zbarachewicz, Karmusik, Wardziak(68' Baran), Kowalczyk
W najbliższą niedzielę o godzinie 17.00 Salos rozegra w Warszawie mecz z Przyszłością Włochy. Zbiórka 14.45 pod kauflandem. Bierzemy niebieskie stroje. Jedziemy własnymi samochodami.